Ale Heca Cafe, Warszawa

W Ale Heca! Cafe bywałam z moim synem, bo przepadał na kilka godzin w ich basenie z piłkami , a ja mogłam w tym czasie poplotkować z koleżankami przy kawie, albo zatopić się w lekturze książki. Kiedy przyszedł czas organizacji urodzin, po dosyć dokładnym researchu zdecydowaliśmy się, że przyjęcie wyprawimy właśnie tutaj. I to był strzał w dziesiątkę. Zarówno dzieci jak i ich rodzice wyszli z Ale Hecy zachwyceni. Piękne miejsce, przestronne, z dużą ilością stylowych, drewnianych zabawek, a do tego czyste. Ten ostatni punk nie jest niestety powszechny w tego typu lokalach dla najmłodszych... Duży, piętrowy basen kulkowy ze zjeżdżalnią jest chyba największą atrakcją. Jeśli chodzi o poczęstunek to dzieci miały dosyć spory wybór: owoce, ciasteczka, chrupki, a dorośli sernik z mascarpone z masą kajmakową i obłędną cytrynową tartę bezową. 
Rok późnej też urządziliśmy przyjecie urodzinowe w Ale Hecy! Cafe i znowu było kapitalnie. Tort jak rok wcześniej upiekłam sama, ale reszta poczęstunku została przygotowana przez Ale Hecę. Dla dorosłych zamówiłam wariant za 220 złotych czyli dwa ciasta: szarlotkę, która uzależnia i sernik. Dodatkowo na stołach stały  kruche ciastka, dzbanek z wodą i sokiem.
Kiedy wpadam do Ale Hecy bez szczególnej okazji zawsze do tarty zamawiam kawę. Warto też skusić się na ich naleśniki. Smaczne są zarówno te serwowane na słodko z waniliowym twarożkiem jak i wytrawne ze szpinakiem i suszonymi pomidorami.
Ale Heca! Cafe
ul. Bluszczańska 68, lokal U1 (narożny)
Warszawa


Brak komentarzy

Prześlij komentarz